TOP
Arcydzieła czy zwykłe fotki?

Arcydzieła czy zwykłe fotki?

Granica pomiędzy sztuką a naśladownictwem bywa często bardzo wyraźna. Kiedy indziej zaś trudno ją uchwycić. Patrzymy na obraz czy rzeźbę i nie wiemy, czy to jest dzieło czy też kicz. Dotyczy to zwłaszcza twórczości współczesnej. Tej, która wywodzi się ze sztuki XX wieku z jej rozmaitymi eksperymentami formalnymi i przeobrażeniami. Dadaizm, pop-art, konceptualizm, body art – te wszystkie kierunki udowadniają, że sztuka może być dziwna i trudna do określenia. Czasami gubimy się, nie wiedząc zupełnie, co nią jest, a co ją tylko udaje.

Amatorska twórczość

XXI wiek daje nam jeszcze większą swobodę twórczą poprzez nowoczesne środki wyrazu. Każdy ma dosyć dobry aparat fotograficzny pod ręką i może pstrykać fotki do woli. Ale czy zawsze jest to sztuka? Oczywiście, że nie. Większość robionych przez nas zdjęć ma znaczenie sentymentalne i osobiste. Być może te fotografie nie są wielkimi dziełami, ale dla nas mają wielką wartość. Dobrym pomysłem jest, żeby ułożyć je w efektowny fotoalbum.

Często jednak udaje nam się zrobić naprawdę oryginalne zdjęcia. Czasami to kwestia przypadku. Kiedy indziej – ćwiczeń i nauki fotografowania. Niektórzy mają też wrodzone wyczucie formy oraz tematu. Po prostu czują, co warto sfotografować i jak to należycie zrobić. W ten sposób powstają prawdziwe perełki artystyczne – naprawdę godne do zaprezentowania w lepszej formie, jak fotoksiążka, która stanie się rodzajem profesjonalnego albumu.

Niezwykłe efekty

Nawet jeśli brak nam profesjonalnego przygotowania, to efekty naszych działań artystycznych mogą być naprawdę zdumiewająco dobre. Zresztą w dzisiejszych czasach zdobycie lub poszerzenie wiedzy na dany temat jest łatwiejsze niż kiedykolwiek. Na kursach online zdobędziemy bez trudu umiejętności niezbędne do tworzenia dzieł cyfrowych. Zdjęć, ale też filmów, animacji, reklam, wizualizacji.

Categories Ciekawe